Kolizja na trasie Dębnik–Reszel mogła zakończyć się znacznie poważniej. Kierujący ciężarówką 44-letni mieszkaniec gminy Reszel, wykonując manewr skrętu w lewo, zderzył się z wyprzedzającym go Volkswagenem Golfem, którym kierowała 62-letnia kobieta.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu wynika, że kierujący samochodem ciężarowym podczas skręcania w lewo nie zachował należytej ostrożności. Doprowadził w ten sposób do zderzenia z Volkswagenem Golfem, którego kierująca wykonywała manewr wyprzedzania.
Na szczęście żadna z osób uczestniczących w kolizji nie odniosła obrażeń. Skutki mogły być jednak znacznie poważniejsze, szczególnie że w zdarzeniu brał udział samochód ciężarowy.
Skręt w lewo oraz wyprzedzanie należą do manewrów wymagających od kierowców szczególnej koncentracji. Konieczne jest nie tylko odpowiednio wczesne zasygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy, ale również dokładne sprawdzenie sytuacji w lusterkach i upewnienie się, że inny uczestnik ruchu nie rozpoczął już wyprzedzania.
Z kolei kierujący rozpoczynający wyprzedzanie powinien ocenić, czy pojazd jadący przed nim nie sygnalizuje zamiaru skrętu oraz czy wykonanie manewru jest w danym miejscu bezpieczne i dozwolone.
Czy kierowcy zawsze odpowiednio wcześnie sygnalizują swoje zamiary? Czy przed rozpoczęciem manewru rzeczywiście sprawdzają martwe pole i sytuację za pojazdem? Kolizja na trasie Dębnik–Reszel pokazuje, że chwila nieuwagi lub błędna ocena odległości może doprowadzić do niebezpiecznego zderzenia.
Funkcjonariusze przypominają, że każdy manewr powinien być poprzedzony dokładną obserwacją drogi. Samo włączenie kierunkowskazu nie daje kierowcy pierwszeństwa ani pewności, że może bezpiecznie skręcić. Kierunkowskaz jedynie informuje innych uczestników ruchu o zamiarze wykonania manewru.
Zdarzenie powinno być przestrogą dla wszystkich kierowców korzystających z lokalnych dróg. Pośpiech, rutyna i zbyt późne spojrzenie w lusterko mogą w jednej chwili doprowadzić do sytuacji, w której o uniknięciu tragedii decyduje przypadek.
Tym razem skończyło się na uszkodzonych pojazdach. Następnym razem konsekwencje podobnego błędu mogą być znacznie poważniejsze.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze