Niecodzienna wizyta w komendzie zakończyła się zatrzymaniem 24-letniego mężczyzny, który w czwartek po południu zgłosił się do Komendy Powiatowej Policji w Kętrzynie. Jak twierdził, chciał uregulować grzywnę zgodnie z poleceniem sądu. Chwilę później okazało się, że od kilku lat jest poszukiwany listem gończym.
Do zdarzenia doszło kilka minut po godzinie 17.00 w Komendzie Powiatowej Policji w Kętrzynie. Do dyżurnego zgłosił się 24-letni mężczyzna, który poinformował, że chce uregulować należność wynikającą z orzeczenia sądu.
Rutynowa weryfikacja danych w policyjnych systemach szybko wykazała jednak, że wobec mężczyzny obowiązuje list gończy wydany przez Sąd Rejonowy w Kętrzynie. Funkcjonariusze natychmiast podjęli czynności, które zakończyły się jego zatrzymaniem.
Jak ustalili policjanci, 24-latek był poszukiwany od 2022 roku. W tym czasie miał przebywać poza granicami Polski i skutecznie unikać wykonania zasądzonej kary.
Mężczyzna został skazany za niezatrzymanie się do kontroli drogowej pomimo wydania polecenia przez uprawniony organ. Za popełnione przestępstwo ma do odbycia karę 119 dni pozbawienia wolności.
Po zatrzymaniu w kajdankach trafił do policyjnej celi. W najbliższym czasie zostanie przewieziony do wyznaczonego zakładu karnego, gdzie rozpocznie odbywanie zasądzonej kary.
Choć zatrzymania osób poszukiwanych są codziennością dla policjantów, tym razem okoliczności zakończenia sprawy były wyjątkowo nietypowe. Poszukiwany nie został namierzony podczas kontroli drogowej, legitymowania czy specjalnie zaplanowanej akcji. Sam pojawił się w komendzie, dając funkcjonariuszom możliwość sprawdzenia swoich danych.
To kolejny przykład pokazujący, że osoby ukrywające się przed wymiarem sprawiedliwości wcześniej czy później muszą liczyć się z konsekwencjami. W tym przypadku finał kilkuletnich poszukiwań nastąpił w miejscu, którego poszukiwany prawdopodobnie najmniej powinien był odwiedzać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze