Chciał za darmo słodycze, a w zamian dostał trzy miesiące w areszcie. 49-letni mieszkaniec Kętrzyna postanowił „osłodzić” sobie dzień, kradnąc ze sklepu łakocie warte 12 złotych. Gdy pracownicy próbowali go zatrzymać – zrobiło się ostro. Teraz mężczyzna może spędzić nawet 15 lat za kratkami.
Z pozoru błaha sytuacja – kilka słodyczy z półki i szybki wypad ze sklepu. Niestety dla 49-latka, jego plan nie był ani sprytny, ani skuteczny. Pracownicy sklepu szybko zorientowali się, że klient nie ma zamiaru płacić za swoje „zakupy” i próbowali odzyskać towar.
Wtedy mężczyzna wpadł w szał – zaczął grozić obsłudze, a nawet odepchnął jedną z pracownic, po czym uciekł z łupem. Wartość? Całe 12 złotych.
Policjanci z Kętrzyna nie dali mu jednak długo cieszyć się „wolnością”. Już niespełna godzinę po zdarzeniu 49-latek został zatrzymany. Trafił do policyjnego aresztu, a jego „słodka” przygoda skończyła się wyjątkowo gorzko.
Po analizie monitoringu i przesłuchaniu świadków prokurator oraz policja wystąpili o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku – mężczyzna spędzi najbliższe trzy miesiące za kratkami.
Jak się okazało, 49-latek nie pierwszy raz wpadł w konflikt z prawem. Działał w warunkach recydywy, co oznacza, że jego wcześniejsze wyroki nie poszły w zapomnienie. Teraz może się spodziewać nawet 15 lat więzienia – za słodycze warte mniej niż paczka papierosów.
Czasem lepiej sięgnąć po cukierka z domowej szafki niż po cudze batoniki ze sklepu. Bo jak widać – za 12 zł też można wylądować w ciupie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze