Reklama

Urszula Pasławska: Szanujmy lokalne tradycje

Nowiny Północne
04/04/2021 15:13
Dawna mazurska Wielkanoc łączyła liczne elementy – religijne i ludowe, germańskie, słowiańskie i bałtyjskie. To święto, jak mało które pokazywało wielokulturowy charakter mazurskości, pięknej formy odrębności poprzez kreatywne łączenie tendencji z różnych stron. Tradycje mazurskie łączą w sobie elementy wielu kultur. Wynika to przede wszystkim z położenia geograficznego i historii tegoż małego narodu. Żyjący na dawnych ziemiach Prusów, na styku kultury polskiej, niemieckiej i bałtyjskiej, wytworzyli odrębną kulturę. Dziś niestety ta tradycja jest w zaniku, ustępując ogólnopolskiej. Popularne u Mazurów w Wielkanoc chowanie smakołyków to rzadkość, smaganie od lat nie jest praktykowane, gdzieniegdzie jeszcze trzyma się tradycja wykupek. Dlatego warto wspominać i opowiadać, także najmłodszym. — Święta to świetna okazja, aby przypomnieć nasze lokalne mazurskie tradycje — mówi Urszula Pasławska, posłanka na Sejm RP, której bliskie są tradycje mazurskie. — Przed 1945 rokiem Mazurzy nie znali zwyczaju święcenia potraw. W Wielką Sobotę po domach chodzili chłopcy z kołatkami, gospodynie częstowały ich tradycyjnym „kuchem” czyli ciastem z twarogiem, a gospodarz kropił izbę wodą święconą. A jak wyglądał wielkanocny, mazurski stół? — Niedzielę Wielkanocną na Mazurach rozpoczynała msza rezurekcyjna. Śniadanie nie było szczególnie bogate. Jadano twarożek, masło, chleb, kuch i oczywiście jajka — pisanki malowane w cebulaku. Prawdziwa uczta rozpoczynała się wieczorem. Na kolację podawano wędliny, szynki, boczek, pieczony drób oraz mazurskie nalewki. Zgodnie z tradycją spotykano się wyłącznie w gronie rodzinnym. Dopiero w Wielkanocny Poniedziałek Mazurzy odwiedzali sąsiadów i wspólnie świętowali — odpowiada posłanka. Śmigus-Dyngus, czyli zwyczaj oblewania się wodą, nie był tutaj szczególnie znany. W zamian za to młodzież uderzała się rózgami ze świeżych gałązek wierzby czy jałowca. Przez ten czas jedno się nie zmieniło: Wielkanoc to czas radości, nadziei i smacznego ucztowania. Szanujmy lokalne tradycje — apeluje Urszula Pasławska.

Tomasz Miroński

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości