W Momajnach, miejscowości położonej tuż przy granicy z obwodem królewieckim, odbyło się spotkanie dotyczące realizacji programu „Tarcza Wschód”. Przedstawiciele rządu, wojska i samorządów z województwa warmińsko-mazurskiego rozmawiali z mieszkańcami gminy Barciany i innych obszarów przygranicznych o bezpieczeństwie, współpracy lokalnej oraz o rzeczywistych założeniach programu, wokół którego narosło wiele mitów. Podkreślono, że pogranicze to strategiczny obszar państwa, a nie peryferie.
„Tarcza Wschód” to wieloletni program modernizacji i zabezpieczenia wschodniej oraz północnej granicy Polski. – To nie mur, ale kompleksowy, wieloetapowy projekt, który obejmuje współpracę między wojskiem, samorządami i społecznościami lokalnymi – mówił generał broni Stanisław Czosnek, zastępca Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. – Bezpieczeństwo Rzeczypospolitej zaczyna się tutaj – w gminach, powiatach i wsiach przygranicznych – dodał.
Podczas spotkania doszło do żywej dyskusji. Mieszkańcy, w tym liczni rolnicy, otwarcie dzielili się swoimi obawami i zadawali konkretne pytania. Dotyczyły one m.in. rzekomych planów wywłaszczeń, stanu dróg, dostępu do pól oraz bezpieczeństwa rodzin żyjących w bezpośrednim sąsiedztwie granicy.
– Ludzie mają prawo do obaw – i prawo do informacji. Tego często brakowało. Dziś mieliśmy okazję usłyszeć wyjaśnienia bezpośrednio od decydentów – mówiła Marta Kamińska, wójt gminy Barciany i prezes Stowarzyszenia Warmińsko-Mazurskich Samorządów Pogranicza.
Wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król zapewnił, że żadne wywłaszczenia nie są planowane. – Wszystko odbywa się za zgodą właścicieli i w ścisłym porozumieniu z samorządami. Program nie ingeruje w prywatną własność. Kluczem do sukcesu jest współpraca z mieszkańcami pogranicza. Bez niej nie zbudujemy realnego bezpieczeństwa – podkreślił.
Głos pogranicza musi być słyszalny
Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurskich Samorządów Pogranicza, skupiające kilkanaście gmin od Dubeninek po Braniewo, od lat pełni funkcję łącznika między lokalnymi wspólnotami a władzami centralnymi. Dzięki jego inicjatywie „Tarcza Wschód” realizowana jest w formule dialogu, a nie zza biurka.
– Nie da się skutecznie bronić granicy bez udziału tych, którzy przy niej żyją i gospodarują. Samorządy są pomostem między państwem a mieszkańcami – i właśnie taką rolę pełni nasze stowarzyszenie – zaznaczyła Marta Kamińska.
Konkretne liczby, realne działania
W województwie warmińsko-mazurskim w ramach programu zabezpieczono już znaczną część potrzeb logistycznych i operacyjnych wojska.
Jak podkreślił generał Czosnek, od 90 do 95 procent potrzeb operacyjnych wojska w regionie zostało już zaspokojonych bez ingerencji w prywatną własność.
Edukacja i odporność społeczna
Od stycznia 2026 roku w ramach „Tarczy Wschód” ruszą dobrowolne szkolenia dla obywateli. – Nie będą to ćwiczenia wojskowe, lecz praktyczne zajęcia z zakresu przetrwania, ewakuacji oraz zabezpieczenia w sytuacjach kryzysowych – tłumaczył generał Czosnek.
To element wzmacniania tzw. odporności społecznej – przygotowania mieszkańców pogranicza do reagowania w sytuacjach zagrożenia, w tym także informacyjnego i hybrydowego.
Mieszkańcy to partnerzy, nie widzowie
– Naszą siłą jest rozmowa i realne zaangażowanie lokalnej społeczności. Program nie może być realizowany ponad głowami mieszkańców. Oni są jego integralną częścią – podkreśliła Marta Kamińska.
Samorządy graniczne nie po raz pierwszy koordynują wspólne działania. W przeszłości organizowały pomoc w czasie kryzysu uchodźczego związanego z wojna na Ukrainie, walki z ASF czy przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym.
– Naszą rolą jest łączenie, koordynowanie i reprezentowanie interesów pogranicza. Im silniejszy nasz głos, tym lepsze decyzje zapadają na szczeblu centralnym – dodała prezes stowarzyszenia.
Pogranicze to nie peryferia
Zwieńczeniem spotkania była wspólna deklaracja: pogranicze nie jest prowincją – to strategiczny obszar państwa. Program „Tarcza Wschód” ma to potwierdzać, ale – jak zaznaczali uczestnicy – tylko przy realnym udziale mieszkańców i władz lokalnych może zakończyć się sukcesem.
– Naszym zadaniem jako samorządowców z pogranicza jest zapewnić mieszkańcom wiedzę, bezpieczeństwo i głos. I to właśnie robimy – podsumowała Marta Kamińska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze