Na Warmii, pośród łąk, w oddaleniu od wsi, w starym domu, który grozi zawaleniem, bez drogi dojazdowej, prądu i wody, mieszka Pani Helena i jej 24 psy. Warunki życia są tam nie tylko ciężkie, ale wręcz fatalne. Nikt nie powinien tak żyć, a już na pewno nie starsza, schorowana kobieta o wielkim sercu. Sercu, które pomimo braku funduszy i pogarszającego się zdrowia, każe jej ratować kolejne psie życia.
Dopóki Pani Helena była zdrowa, jakoś dawała radę. Zaangażowana w pomoc zwierzętom, wielokrotnie w przeszłości otrzymała tytuł Wolontariusza Roku od władz gminnych, zgłaszana była w plebiscycie Kobieta Niezwykła. Uratowała dziesiątki psich i kocich istnień od śmierci. W tej chwili jednak, pogarszające się zdrowie nie pozwala Jej już na otaczanie opieką swoich psiaków, na domiar złego do końca marca musi opuścić walący się dom, który nie jest jej własnością.
Tam, gdzie zamieszka, nie może zabrać wszystkich psów. Nie zgodziła się na to lokalna społeczność. Sytuacja jest tez bardzo pilna z innego powodu — w ubiegłym tygodniu zawalił się sufit w części domu, w której Pani Helena mieszka. Dlatego jak najszybciej potrzeba nowych, dobrych domów dla psiaków. Domów z doświadczeniem i cierpliwych, ponieważ psy są wycofane.
Świetne psiaki, wesołe, radosne, kochające Panią Helenę do szaleństwa, nie znają innych ludzi, przez co są bojaźliwe. Niektóre jednak potrafią przełamać swój lęk i wówczas okazuje się, ze to cudowne, uśmiechnięte przylepy.
Psiaki są młode: 2 do 5 lat. Starsze Pani Helena chce zabrać ze sobą. Psy i suki nie są kastrowane. Posiadają aktualne szczepienia p/ko wściekliźnie. W albumie znajdą się ich zdjęcia i krótkie opisy.
Uwaga! Pieski nie są zsocjalizowane. Wymagają nauki czystości, chodzenia na smyczy, zachowania w domu. Spokoju i cierpliwości. Nie zostaną wydane do budy i na łańcuch. Nie zostaną oddane do schroniska. Telefony kontaktowe do Pani Heleny: 728 190 333. 784 707 618. Bardzo prosimy Fundacje i Stowarzyszenia o pomoc.