W Kętrzynie ceny śmieci znowu mocno pójdą w górę. Po podwyżce, którą radni "przyklepali" w lutym, zapewne to samo zrobią podczas czwartkowej sesji Rady Miejskiej. Nowa proponowana przez burmistrza cena sięga powyżej 30 złotych.
Jeszcze do lutego w Kętrzynie płacono 7,68 zł za opady segregowane i 13,58 zł za niesegregowane. Potem radni przegłosowali blisko 100 procent podwyżki - odpowiednio 13,50 za śmieci segregowane i 25 zł za niesegregowane. Od nowego roku mieszkańcy Kętrzyna muszą się liczyć z kolejnym wzrostem cen.
- Cena, którą zaproponujemy na najbliższej sesji to jest31,80 złotych - zakomunikował przedstawicielom lokalnych mediów burmistrz Ryszard Niedziółka podczas wtorkowej konferencji, która dotyczyła wyłącznie podwyżek cen za odbiór odpadów komunalnych. – Z tej ceny niemal 20 złotych stanowią opłaty na bramie. Blisko 11 złotych stanowią koszty przedsiębiorcy, który zagospodarowuje odpady - reszta to są ogromne koszty administracyjne. Szukamy oczywiście tańszych rozwiązań . Jeśli takie znajdziemy pierwszy zaproponuję obniżkę cen.
Zapowiadana przez władze cena to ta dolna kwota, jaką mieszkańcy Kętrzyna zapłacą za odpady. - Obecnie nie ma już wyboru segregowania bądź nie segregowania odpadów. Wszyscy musimy segregować - tłumaczy Ewa Sadowska z Urzędu Miasta. - Wiąże się to z osiągnięciem poziomu recyklingu, który w latach 2020-2024 musi być co najmniej na poziomie 50. procent wagowo zebranych odpadów - dodaje urzędniczka. To efekt nowelizacji ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach, która prócz obowiązku segregacji śmieci wprowadziła także kary za jej brak.
Problem już teraz dotyczy wielu samorządów w Polsce, a kolejne będą zmagać się z podwyżkami w najbliższym czasie. Niemniej bez racjonalnej edukacji nie można wymagać od społeczeństwa zrozumienia, a tym bardziej nie powinno się go... karać. Na szczęście - można powiedzieć - burmistrz Kętrzyna zapowiada edukację, chociaż "tylko" w pierwszym kwartale.