W Łazdojach odbyła się pierwsza gminna otwarta impreza sportowa po okresie obostrzeń epidemiologicznych. Był to jednocześnie osiemnasty Letni Puchar Wójta Gminy Kętrzyn w piłce nożnej. Puchar, który osiągnął pełnoletniość wójt Paweł Bobrowski wręczył drużynie Stachowizny.
Do rozgrywek podobnie jak przed rokiem zgłosiło się 6 drużyn złożonych z mieszkańców gminy Kętrzyn. W tym roku nastąpiła mała zmiana - Smokowo połączyło się z Filipówką i wolne miejsce zajęli juniorzy młodsi i trampkarze Wilczka z miejscowości Łazdoje. Organizatorom chodziło o to, aby chłopcy pouczyli się dorosłej piłki.
Eliminacje w grupach miały za zadanie wyłonić półfinalistów. Przykry los dotknął zeszłorocznego finalistę – Karolewo i tegorocznego halowego mistrza z rozgrywek, które się odbyły w lutym – Wopławki. Obie drużyny odpadły po pierwszej rundzie rozgrywek, jednak trzeba przyznać, że turniej był tak wyrównany, że o awansach w grupach decydowały... niuanse. Detale zadecydowały również o składzie finalistów turnieju.
W półfinałach Stachowizna pokonała Nową Różankę (jedną bramką), a chłopcy z Łazdoj wygrali z Filipówką dopiero po rzutach karnych.
W finale grający w drużynie Stachowizny seniorzy Wilczka zmierzyli się więc z juniorami Wilczka (których wspierał na bramce Daniel Kajak, ojciec jednego z trampkarzy). Bardziej doświadczeni gracze pokonali młodzież 5:3, ale ozdobą meczu (i całego turnieju) była bramka 15–letniego Marcina Książka z pokonanego teamu!
W meczu o III miejsce Filipówka pokonała po rzutach karnych obrońcę pucharu Nową Różankę, a w meczu o V miejsce Wopławki wygrały z Karolewem 4:3. Królem strzelców został Mariusz Grabowski ze Stachowizny (7 bramek), a najlepszym bramkarzem okrzyknięto Krzysztofa Waszkiewicza z Filipówki.