Reklama

Członkowie stowarzyszenia Blusztyn kontynuują porządkowanie starych cmentarzy

Nowiny Północne
04/09/2020 08:50
Na zaproszenie organizatorów członkowie Stowarzyszenia Blusztyn pomagali w pracach porządkowych na cmentarzu majątku Sztynort.
Prócz czteroosobowej polsko-niemieckiej kadry merytorycznej w pracach porządkowych brało udział kilkunastu studentów z Dusseldorfu i z Olsztyna. Do pracy dołączyli również przedstawiciele stowarzyszenia Freunde Masurens. Program prac nie obejmował jedynie usunięcia samosiejek i zaległych martwych gałęzi, Międzynarodowy zespół postawił też na odsłonięcie nagrobków, które postanowiono szczegółowo zinwentaryzować oraz inwentaryzację drzewostanu, co pozwoliłoby stworzyć dokumentację cmentarza, a przy okazji również wirtualną mapę cmentarza, uwzględniającą opisy ludzi i rodzin tam pochowanych. — Grobowiec, kaplica i cmentarz zostały po wojnie sprofanowane i splądrowane. Potem czas, natura i człowiek przyczynili się do dalszych szkód — piszą członkowie stowarzyszenia na swoim profilu w mediach społecznościowych. — Na cmentarzu zachowały się jednak liczne oznaczone nagrobki mieszkańców i pracowników majątku, w tym kilka pokoleń nauczycieli. Część żeliwnych krzyży, oddzielonych od ich podstaw, zostały zabezpieczone w kaplicy. Liczymy że na podstawie starych zdjęć będzie możliwe odnalezienie ich pierwotnego miejsca na cmentarzu. Apelujemy więc do posiadaczy starych fotografii cmentarza o przesłanie ich skany na nasz mail [email protected]. Punktem kulminacyjnym prac było odnalezienie wśród gęstej roślinności dwóch granitowych tabliczek nagrobnych hrabianek von Lehndorff: Carla (1836-1911) i Nancy, jedna z jej córek. Tablice zostały znalezione poza pierwotnym ogrodzeniem cmentarza, w kwaterze, która musiała być dobudowana na początku XX w. Śladem po niej są porozrzucane murowane fragmenty słupków ogrodzeniowych oraz częściowo zasypane jamy czterech katakumb. Dowodzić to może, iż tylko członkowie głównej gałęzi dziedzicznej majątku Sztynort mogli być pochowani w krypcie kaplicy cmentarnej. Na początku XIX w. właścicielem majątku Sztynort był Karl Ludwig von Lehndorff (1770-1854). Od jego synów wywiodły się trzy linie hrabiowskiego rodu: Karl Meinhard (1826-1883) i potem jego syn Karl (1860-1936), który zmarł bezpotomnie, a po nim majątek przeszedł na młodego przedstawiciela drugiej linii (Heinrich) Heinrich (1829-1905), założyciel linii Preyl i budowniczy potężnego pałacu w latach 1890-94, po nim dziedziczył jego syn Manfred (1883-1962). Syn Manfreda, Heinrich (1909-1944) w 1936 odziedziczył od pierwszej linii rodu majątek Sztynort. Czyli on i jego rodzina mieli prawo być pochowani w rodowej krypcie kaplicy cmentarnej w Sztynorcie. Za swój udział w nieudanym zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 Heinrich został stracony w więzieniu w Plötzensee pod Berlinem. Georg (1833-1914) był zarządcą stadnin królewskich. Z żoną Klarą (z domu hrabina von Kalnein), mieli co najmniej sześcioro dzieci: Pauline (1855-??), Nancy (1858-1937), Emmy (1861-??), Siegfrieda (1869-??, zarządca stadniny w Trakenach, ojciec Hansa, chirurga i lekarza, którego bulwersujący pamiętnik został wydany w języku Polskim przez wydawnictwa Karta), Meinharda (1871-??) oraz nieznanego z imienia syna (1873-1873). Odnalezione na cmentarzu hrabiny należały więc do najmłodszej, trzeciej linii, która nie posiadała dóbr i być może dlatego rodzina zezwoliła na ich pochówek na cmentarzu w Sztynorcie, ale nie w krypcie kaplicy. — Poczekamy na wyniki badań historycznych prowadzonych przez studentów z Dusseldorfu. Liczymy że dotrą do źródeł informujących dotyczących pochówków na tym cmentarzu — dodają członkowie stowarzyszenia.

GALERIA

Organizatorami trwających dziesięć dni prac byli Uniwersytet Heinricha Heinego w Dusseldorfie; wydział historii, Warmińsko-Mazurski Uniwersytet w Olsztynie; katedra architektury krajobrazu, Fundacja Borussia z Olsztyna Fundacja Gerhart-Hauptmann-Haus z Dusseldorfu

Źródło: Stowarzyszenie Blusztyn

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości