Mieszkaniec gminy Korsze blefował wzywając policję, a wszystko przez... uczucia.
„Chcę odebrać sobie życie, wziąłem leki” — takimi słowami poinformował dyżurnego zdesperowany mężczyzna, który zadzwonił pod numer alarmowy. Z informacji, które 52-latek przekazał przy zgłoszeniu, wynikało, że jest on pod działaniem alkoholu i chce popełnić samobójstwo. Desperat dzwonił z terenu gminy Korsze.
Pod wskazany adres natychmiast udały się służby ratunkowe. Już na miejscu okazało się, że mężczyzna nie ma zamiaru odbierać sobie życia i nie miał żadnych myśli samobójczych. Stwierdził za to, że jedynym powodem, dla którego zadzwonił na numer alarmowy jest to, że... zakochał się w policjantce i chciał ją zobaczyć.
Za bezpodstawne wezwanie policji "żartowniś" odpowie teraz przed sądem.
źródło: policja
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze